wtorek, 16 listopada 2021

40-stka Jota

 wiersz, który Jot napisał na przywitanie gości na wspólnej urodzinowej imprezie z Kondorem:

To jest jot. A to Kondor. Dwa lata nas dzielą
Lecz czy Bożym zrządzeniem, czy losu koleją.
Ślepa li to Fortuna takie miała myśli,
Dość, że tego samego dnia śmy na świat przyszli.
A choć jeden we czwartek, a drugi w niedzielę,
Był to dzień osiemnasty – co tu gadać wiele.
Osiemnasty listopad. Czy dobrze słyszycie?
Tego dnia ruszyliśmy w pielgrzymkę przez życie.
Ale latka nam lecą, jak strofki w piosence -
Trzicet osiym ma Kondor. A jot o dwa więcej.

To jest jot. A to Kondor. A tu są trzy półki.
No bo półki nas lubią, a my lubim półki.
Twoje zdrowie Kondorze! Twoje, jocie miły!
Byśmy jeszcze te półki wypić mieli siły!

Kondor jeszcze tu stoi... jot jeszcze nie leży...
No to główny wznieś toast. A ten się należy
Tym zaś, które przez długie, długie trzy kwartały
Nosiły nas w swoim łonie – potem na świat dały.
Przeto bardzo prosimy, panie i panowie
Wspólnie z nami wypijcie naszych matek zdrowie!

jot wciąż jeszcze nie leży? a Kondor furt stoi?
Wniosek z tego, że trzeci toast nam się kroi.
A to za tych, bez których byłoby nam smutno,
Szaro i beznadziejnie, i cholernie nudno.
I nie szło by pogadać, zwierzyć się, gdy trzeba,
Czasem nawet pokłócić, ale nie pogniewać.
Za kogo będzie toast? Za Was oczywiście
Przyjaciele kochani! Fajnie, że przyszliście!

grafiki przygotował Jot



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz